+48 791 744 495 kontakt@asap.waw.pl

Immersja językowa. Co to jest i dlaczego warto?

Immersja językowa. Co to jest i dlaczego warto?

Immersja (albo imersja) językowa czyli zanurzenie. Metoda ta jest często polecana w sytuacji, kiedy 24-godzinny kontakt z językiem w obcym kraju nie jest możliwy. No i właśnie nie każdy ma możliwości, żeby wyjechać do UK albo do Stanów na 3-4 miesiące, żeby szlifować język. Imersja językowa jest rozwiązaniem dla tych właśnie, co pozostają w kropce.


Immersja polega na tym, że otaczamy się językiem tak, jak to tylko możliwe. Ja, ucząc się hiszpańśkiego na początku zeszłego roku próbowałam tej metody przez około 3-4 miesiące. Ktoś może zapytać dlaczego tak krótko? Dlatego, że jest to metoda dość wymagająca pod pewnym względem. Dlatego po tym czasie przestałam, żeby odspanąć i skupić się znowu na angielskim, którym zarabiam na chleb.

Mój początkowy poziom opisałabym jako Początkujący (A1.2). Mój poziom końcowy (oceniany mniej więcej na podstawie ilości rozumianego tekstu i słów, nie robiłam sobie żadnych sztucznych testów) oceniłam na A2.2, czasem czułam się nawet na B1, ale jest to bardzo subiektywne. Jeśli nie wiecie o co chodzi z tymi numerkami (skrzywienie zawodowe) to zapraszam na tę stronę.

Zmiana języków systemów w jakich pracujemy.

Po pierwsze zmieniłam język polski na hiszpański w telefonie, na komputerze, we wszystkich programach i aplikacjach, któych używałam. Bardzo prosta rzecz, a już daje dużo nowych słówek.

Bierne słuchanie. Aktywne słuchanie.

Zaczęłam słuchać radia po hiszpańsku, znalazłam podkasty dla początkujących, po angielsko-hiszpańsku. Szczególnie polecam „Notes in Spanish”, świetna produkcja, szkoda, że działali tylko do 2008. Bierne słuchanie uzupełniałam kursem Pimsleura. Bardzo skuteczna metoda, dzięki której nauczyłam się praktycznych wyrażeń, podstaw gramatyki, myślenia w tym języku oraz płynniejszego mówienia.

Znalazłam telewizję internetową, gdzie oglądałam programy, które mnie interesowały i nie były za trudne, takie jak „Vaya casas!” o wystroju wnętrz i architekturze. Bardzo ważnym elementem mojej immersji były filmy, a dokładnie seriale. Okazało się, że seriale „made in Spain” to nie tylko tasiemce. Poznałam swoje ulubione tytuły, aktorów, za którymi później podążałam. Ta część mojej nauki była najlepsza i chyba najbardziej efektywna, jeśli chodzi o rozumienie. Spędziłam nad tym mnóstwo godzin i to przede wszystkim polecam.

Czytanie.

Pomimo mojego niskiego poziomu początkującego nie bałam się czytać „elpaís” (popularna gazeta opiniotwórcza i informacyjna), ale szukałam w internecie książek pisanych prostym językiem np. P.Coelho, Federico Moccia, artykuły dotyczące kobiet, urody, zdrowego trybu życia plus kupowałam gazetę „¿Español?” do nauki języka. Najczęściej były to starsze wydania na straganach z nieaktualnymi gazetami, dzięki temu zaoszczędzałam parę złotych.

Wymiana językowa.

Ostatnią rzeczą jaką starałam się robić to mówienie. Szukałam metod, które będą jak najmniej kosztowne. Wrzuciłam swoje ogłoszenie na craiglist.com. Jest to ogólnoświatowa strona jak gumtree. Wybrałam hiszpańskojęzyczne miasta i opublikowałam zapytanie o partnera do wymiany językowej. W taki oto sposób poznałam kilka osób, głównie mężczyzn, ale bez żadnych podtekstów. Najdłużej rozmawiałam z Oscarem, byłym żołnierzem z Kolumbii, mieszkającym w Nowym Jorku. Znacznie starszy ode mnie gość, który był niezwykle uprzejmy i bardzo serdeczny. I tak naprawdę miałam darmowe lekcje hiszpańskiego, bo mimo celu wymiany, rozmawialiśmy i pisaliśmy tylko po hiszpańsku. Jedynym problemem była różnica czasu, która totalnie mi nie pasowała. I przez to, niestety, zakończyliśmy nasze rozmowy.

Więc tak jak widzicie, immersja to nauka języków niskim kosztem, bez wyjazdu za granicę. Powiem szczerze, że rewelacyjnie wspominam tamten intensywny czas. Postęp, jaki zrobiłam w tak krótkim czasie napawał mnie ogromną satysfakcją. Polecam wszystkim, przede wszystkim początkującym.

A Wy, macie jakieś doświadczenia z immersją? Albo z wymianą językową?

Pozdrawiam,

Karolina

 

4 thoughts on “Immersja językowa. Co to jest i dlaczego warto?

  1. Bardzo interesujące. Jak się trochę nauczę hiszpańskiego to może spróbuję. Podałaś kilka tytułów, z których chętnie skorzystam, ale zabrakło tytułów seriali. Co możesz polecić?

    1. Ania, a jakie seriale lubisz? Polecam „El barco”, „el internado”, „el principe”, „sin identidad”. Kiedyś nawet oglądałam „Arrow” z hiszpańskim dubbingiem. Da radę się przyzwyczaić, tylko chyba trzeba oglądać od pierwszego odcinka z dubbingiem, bo jak znasz oryginał to jest dziwnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*