+48 791 744 495 kontakt@asap.waw.pl

Najlepszy sposób na naukę mówienia po angielsku.

Najlepszy sposób na naukę mówienia po angielsku.

Cześć,

 

Ucząc się angielskiego, albo innego języka, z pewnością nie raz poczuliście, że…

“Mam problem z mówieniem, zapominam słów…”

I pomimo nauki na kursie, nie wspomnę już o samodzielnej nauce, brakuje Wam kontaktu z językiem. Jeśli nie uczycie się za granicą, to na pewno bardzo ciężko jest Wam znaleźć częste sytuacje, gdzie można z kimś poćwiczyć język w naturalny sposób. A z drugiej strony, nie każdy jest na tyle śmiały, żeby, będąc za granicą, zagadywać do obcych ludzi. Wielu nowych uczniów, których uczyłam wcześniej przychodziło do mnie z tym samym problemem – mam barierę, dukam, za mało znam słów, nie potrafię płynnie wyrazić swoich myśliPo tylu latach nauki dorosłych, postawiłam sobie za cel pomóc właśnie dorosłym, zapracowanym ludziom efektywniej komunikować się w język angielskim i zaczęłąm eksperymentować i szukać rozwiązania.

Zaczęłam od osób początkujących. Okazało się, że najlepsze efekty osiągaliśmy wtedy, kiedy od pierwszych zajęć stawialiśmy głównie na mówienie i naukę słownictwa. Gramatyka jest istotna, ale  była tłumaczona naturalnie (czyli bez zbędnego nazewnictwa, toerii i wykładów), w kontekście i zawsze ćwiczona w mówieniu. I wtedy mnie olśniło. W taki sposób mogę pomóc tym, którzy nie mają kontaktu z językiem, którzy boją się mówić.

Moje pierwsze doświadczenia z angielskim.

Pomimo tego, że mówię teraz po angielsku, kiedyś tak pięknie to nie wyglądało. Z językiem miałam kontakt od najmłodszych lat, ale tylko w postaci piosenek, nie wyjeżdżałam za granicę ani nie przyjmowałam prywatnych korepetycji, wszystkiego uczyłam się sama. Po jakimś czasie znałam już gramatykę, ale do czasu studiów system edukacji mnie nie rozpieszczał. Mogłabym policzyć na palcach jednej ręki sytuacje, kiedy zabierałam głos po angielsku. I przypuszczam, że wielu z Was miało bardzo podobne doświadczenia.

Zaczęłam lepiej mówić dopiero pod koniec studiów licencjackich. Nauczyłam się mówić po angielsku dzięki temu, że…. mówiłam. Dużo i często. Głównie praca lektora pomogła mi rozwinąć tę umiejętność. Ale przecież Wy nie jesteście lektorami i pewnie nie zamierzacie nimi zostać. Rozwiązanie, które chcę Wam dziś zaproponować jest przemyślane i skonstruowane właśnie po to, aby pomóc tym, którzy chcą nauczyć się mówić, rozwinąć lub podtrzymać umiejętność mówienia po angielsku bez wyjeżdżania za granicę. 

Możliwe rozwiązania.

Mieszkając w dużym mieście macie kilka możliwości. Lepszych lub gorszych, w zależności od Waszych oczekiwań. Mieszkając w mniejszym, pozostają nam zwykle tylko dwie ostatnie.

  • Tandemy

  • Konwersacje grupowe

  • Wymiana językowa

  • Konwersacje indywidualne

TANDEM – to spotkanie randomowych osób, gdzie siedząc przy stole ćwiczycie język, ale bez instruktora, to o czym rozmawiacie zależy od Was, zwykle nie ma zaplanowanych zmian grup, aktywności, tematów. Pełen spontan.

KONWERSACJE GRUPOWE – prowadzone są przez lektora, który prowadzi dyskusję w parach i w grupie/grupach. Spotkania mogą mieć ustalony wcześniej przebieg i zróżnicowane aktywności, żeby każdy mógł porozmawiać z kilkoma osobami oraz poprowadzić dyskusję w małej grupie. Czasem grupy dyskusyjne dzielone są na poziomy, czasem mieszane. Wszystko zależy od organizatora.

WYMIANA JĘZYKOWA – to spotkanie dwóch osób, które chcą nauczyć się języka, który zna druga osoba. Zwykle dzieli się na pół. W pierwsze części mówimy w jednym języku, w drugiej w drugim. Więcej o wymiane znajdziecie w tym artykule.

KONWERSACJE INDYWIDUALNE – spotkanie one-to-one z lektorem lub Native Speakerem skupiające się wokoł ćwiczenia mówienia po angielsku.

Rozwiązanie tylko dla wybranych.

Moim idealnym rozwiązaniem są konwersacje grupowe oparte na własnym planie. Oczywiście nie ma takiego rozwiązania, które by pasowało wszystkim. Nie jest to też rozwiązanie dla wszystkich. To metoda nauki dla osób, które:

  • mają barierę mówienia,

  • nie używają języka na co dzień i czują zanik słownictwa,

  • chcą poprawić płynność i poprawność mówienia po angielsku.

  • dla poziomów A2, B1 i początkującego B2.

Wychodzę z założenia, że osoby zaawansowane potrzebują innego rodzaju bodźców, bo znają już język bardzo dobrze. Konwersacje, które teraz proponuję są dla tych, któzy się zmagają z językiem, a nie świetnie sobie z nim radzą.

Konwersacje grupowe to nie tylko gadanie.

Konwersacje, które prowadzimy realizują kilka celów:

  • tworzą bezpieczną atmosferę do swobodnej wymiany zdań

  • umożliwiają przełamanie bariery wstydu i lęku przed mówieniem

  • umożliwiają naukę nowego słownictwa

  • umożliwiają poprawę wymowy

  • umożliwiają zwiększenie poprawności gramatycznej

  • dają okazję do ćwiczenia small talku i networkingu

  • uzupełniają trwającą samodzielną naukę lub naukę na kursie

  • umożliwiają rozwój wystąpień publicznych

Moim celem jest zbudowanie społeczności, która razem pracuje na wspólny cel, którym jest nauka efektywnej komunikacji w j.angielskim. Dlatego oprócz spotkań, prowadze grupę na Facebooku na której daję dodatkowe materiały do nauki, kontaktu z językiem czy tematem do nadchodzących konwersacji i zachęcam do dyskusji.

Nasze miejsce konwersacji to “100% English zone” czyli od momentu przekroczenia progu jedyny język jakim się porozumiewamy to angielski.

Dlaczego jest to najlepsze rozwiązanie?

Twierdzę, że to najlepsze z wymienonych wyżej rozwiązań nie tylko dlatego, że sama to stworzyłam, ale przede wszystkim dlatego, że widzę efekty naszych działań, bo moim priorytetem jest pomóc uczestnikom wejść na wyższy level. 

Stawiam na stymulujące rozmowy w parach, grupach, gry językowe i aktywności, które mają za zadanie sprawić, że nauka stanie się ciekawa, przyjemna i stymulująca. Jedna z kurstantek, Agata (pozdrawiam Cię ;), powiedziała mi, że na konwersacjach nie tylko ćwiczysz mówienie. Przede wszystkim poznajesz ludzi, poszerzach horyzonty i wykorzystujesz do tego narzędzie, którym jest język. Nie uczysz się języka. Wykorzystujesz go do komunikacji. I to jest nasze added value, czyli wartość dodana, której nie dają zwykłe kursy ani zajęcia indywidualne.

Jest to najlepsze rozwiązanie również dlatego, że uczestnicy nie są zostawieni sami sobie. Ja, jako prowadząca, daję feedback, czyli wskazuje, co można polepszyć np. wymowę danego słowa, czy strukturę. Kiedy wychodzicie z moich konwersacji, wiecie, że nie jest to czas stracony, bo nauczyliście się czegoś nowego, a nie tylko rozmawialiście na jakiś temat.

Kolejną rzeczą jest rozwój umiejętności publicznego przemawiania, która jest przydatna nie tylko kiedy dajemy prezentację, ale w każdej sytuacji, gdy jesteśmy poproszeni o powiedzenie czegoś na forum, spontanicznie lub z przygotowaniem. Nie spotkałam się jeszcze z takim podejściem do nauki i dlatego zainkorporowałam je w naszych konwersacjach.

W naszym przypadku dochodzi jeszcze nauka słownictwa, która jest równie ważna co mówienie. Polega ona na tym, że uczestnicy nie muszą prowadzić notatek, bo zapisuję nowe słownictwo na tablicy/flipcharcie, a po zajęciach dodaje je do darmowej aplikacji do nauki słówek, Quizlet. Jest to świetny i naturalny sposób zapamiętywania słów, ponieważ uczycie się tylko tych słów, które były Wam potrzebne w trakcie rozmowy, macie skojarzenia z nimi związane. Nauka jest ułatwiona dzięki aplikacji, ponieważ nie musicie ze sobą nosić notatek, ale wystarczy miec telefon przy sobie. Po nauce słownictwa z pewnością będziecie mogli użyć słów i wyrażeń na kolejnym spotkaniu.


Warunek, który musi zostać spełniony.

Jedyny warunek, który musi zostać spełniony, żeby osiągnąć zamierzone efekty to systematyczność. I pewnie wiecie, że mam rację. Nie ma szans na to, że opanujecie jakąś umiejętność ćwicząć ją z doskoku, raz na miesiąc. Ale jeśli czas spędzony na ćwiczeniu jest czasem przyjemnym, nauka przestaje być czymś co “muszę” zrobić, ale czymś co “chcę” robić.


Gdzie możecie szukać konwersacji w j.angielskim w swoim mieście?

Najpierw przeszukałabym Fejsa (hasła typu “konwersacje w j.angielskim” i po angielsku “English conversations”, “tandem”; niestety część ma też swoje własne nazwy i przez to chyba trochę trudniej ich znaleźć w wyszukiwarce facebooka), potem 4free.waw.pl, meetup.com, jeśli chodzicie na kurs w szkole językowej, to warto się tam zapytać czy prowadzą dodatkowe spotkania dla klientów (słyszałam, że niektore szkoły oferują darmowe raz w tygodniu) no i oczywiście google. Niestety nie ma tego jakoś dużo, ale może coś dla siebie znajdziecie.

Jeśli jednak mieszkacie w Warszawie to pamiętajcie, że w ASAP do końca września mamy darmowe pierwsze zajęcia, więc jeśli chcecie zobaczyć jak to wygląda u nas, to zapraszam na tę stronę.

Mam nadzieję, że zachęciłam chociaż część z Was, zeby wygospodarować odrobinę czasu i wybrać się na konwersacje w swoim mieście. Nie traćcie czasu na strach, jeśli Wasz poziom jest niski. To może być właśnie ten brakujący element.

Dajcie znać w komenatrzach jakie było Wasze doświadczenie z konwersacjami!

Dzięki, że mnie czytacie. Do zobaczenia na konwersacjach!

Karolina

Coming Soon

Podobne Posty

4 thoughts on “Najlepszy sposób na naukę mówienia po angielsku.

  1. Taka nauka z obcokrajowcem – język za język – może dać bardzo dobre efekty. Z mojego doświadczenia lektora j.polskiego wynika, że najlepiej uczą się ci studenci, którzy… próbują nauczyć się języka swojej ukochanej/swojego ukochanego. Widać, w powiedzeniu, że miłość uskrzydla jest choć ziarenko prawdy, bo naprawdę można zobaczyć szybkie postępy nauki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *